Po sześciu latach i pięciu wyrokach (w tym Sądu Najwyższego) na nowo rusza proces lekarza, któremu prokuratura zarzuca niewłaściwe wypisywanie recept a przez to narażenie Narodowego Funduszu Zdrowia na straty finansowe.
Po kontroli przeprowadzonej przez NFZ okazało się, że lekarz wystawił pacjentom 48 recept na leki psychotropowe a jednocześnie lekarz nie odnotował tego w historiach chorób pacjentów. Do tego daty wizyt w historii nie pokrywały się z datami wystawienia recept.
NFZ nałożył na lekarza karę i kazał zwrócić kwotę, która dopłacał Fundusz w kwocie ok. 400 zł. Lekarz kwotę tę uiścił. Fundusz poinformował prokuraturę o popełnieniu przestępstwa, a ta złożyła oskarżyła lekarza o przekroczenie uprawnień oraz naruszenie dobra publicznego i narażenie NFZ na starty.
Pierwszy skazujący wyrok zapadł w 2009 r., lekarz został skazany na osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata oraz 300 zł grzywny. Sąd II instancji warunkowo umorzył sprawę uznając, że stopień społecznej szkodliwości czynu był znikomy a lekarz nie działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Sąd Najwyższy uznał w 2010 r., że proces należy powtórzyć, gdyż sąd II instancji nie sporządził wystarczająco wyczerpującego uzasadnienia swojej decyzji. Kolejny wyrok z 2011 r. był wyrokiem umarzającym postępowanie, jednak prokuratura zaskarżyła wyrok.
Sprawa trafiła do sądu II instancji, który skierował ją do ponownego rozpoznania.
0 comments:
Post a Comment