on Friday, June 29, 2012
Na stronie NFZ możemy przeczytać informację skierowaną do lekarzy o przestrzeganiu praw pacjenta do świadczeń gwarantowanych.

W informacji czytamy m.in. „Pacjent ma prawo do recepty na leki refundowane, wystawionej zgodnie z obowiązującymi przepisami. Udzielanie świadczeń w sposób niepełny lub nieprawidłowy narusza warunki umowy pomiędzy OW NFZ a świadczeniodawcą. (…) lekarz udzielający świadczeń w placówce leczniczej, która zawarła umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej z OW NFZ, ma prawo i obowiązek wystawiać pacjentom recepty na leki i wyroby medyczne refundowane w ramach tej umowy. Niepotrzebne jest więc posiadanie przez niego odrębnej umowy upoważniającej do wystawiania recept na leki”.

Pliki do pobrania: NFZ


Ministerstwo Zdrowia na swojej stronie zamieściło informację na temat działań Ministerstwa podejmowanych w celu zapewnienia pacjentom możliwości otrzymywania recept na leki, zgodnie z ich uprawnieniami.

Informacja prasowa – w sprawie działań Ministra Zdrowia podejmowanych w celu zapewnienia pacjentom możliwości otrzymywania recept na leki, zgodnie z ich uprawnieniami


Minister Zdrowia Bartosz Arłukowicz podjął szereg działań, mających na celu zapewnienie pacjentom możliwości otrzymywania recept na leki, zgodnie z ich uprawnieniami.

Jeszcze w grudniu 2011 r. minister podjął współpracę ze środowiskiem lekarzy - uczestniczył wówczas w posiedzeniu Naczelnej Rady Lekarskiej (był też gościem Nadzwyczajnego XI Krajowego Zjazdu Lekarzy w lutym br.). 4 stycznia br., po spotkaniu z NRL i NRA, we wspólnym komunikacie Minister Zdrowia zapowiedział „podjęcie inicjatywy legislacyjnej w zakresie nowelizacji ustawy o refundacji, w tym w szczególności przepisów o karaniu lekarzy (art. 48 ust. 8) i aptek, definicji nieudokumentowanych względów medycznych oraz zapewnienia możliwości odwołania od decyzji kontroli”. Minister zadeklarował wówczas również dokonanie zmiany w przepisach rozporządzenia dotyczącego recept lekarskich. m. in. poprzez usunięcie konieczności wpisywania na recepcie poziomu refundacji dla leków objętych jednym poziomem refundacji.

W dniu 8 lutego 2012 r., a więc zaledwie miesiąc po ustaleniach z 4 stycznia, weszła w życie nowelizacja ustawy refundacyjnej. Znowelizowane zostało również – we wspólnie uzgodnionym kierunku – rozporządzenie w sprawie recept lekarskich.

Projekt zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawie wzoru umowy upoważniającej do wystawiania recept na leki, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyroby medyczne refundowane ze środków publicznych przysługujące świadczeniobiorcom, przekazany przez Fundusz do konsultacji w kwietniu bieżącego roku, wzbudził sprzeciw nie tylko w środowisku lekarskim – krytyczne uwagi do projektu zgłosiło również Ministerstwo Zdrowia.

Minister Zdrowia dwukrotnie zgłaszał uwagi do Zarządzeń Prezesa NFZ regulujących kwestie odpowiedzialności lekarzy za wadliwą lub bezprawną preskrypcję leków refundowanych – nie zostały one jednak uwzględnione. Przekazując w dniu 11 kwietnia 2012 r. uwagi do projektu zarządzenia Prezesa NFZ Minister informował, że projekt w kształcie przedstawionym do konsultacji wymaga doprecyzowania części postanowień umownych w nim zawartych.

Minister Zdrowia zwrócił się również do Prezesa NFZ o przeprowadzenie, przed publikacją ostatecznego brzmienia Zarządzenia, dodatkowych konsultacji z resortem, dotyczących treści umów na wystawianie recept.

Pod koniec maja br. Minister Zdrowia złożył do Premiera wniosek o odwołanie Prezesa NFZ. Aktualnie zakończyła pracę komisja konkursowa. Trwa procedura powołania nowego szefa NFZ.

Podczas spotkania z delegacją NRL i NRA w dniu 20 czerwca br. minister Arłukowicz podtrzymał swoje uwagi do zarządzeń Prezesa NFZ. Zdaniem Ministra Zdrowia konieczna jest zmiana zapisów w treściach umów upoważniających lekarzy prywatnie praktykujących do wypisywania leków refundowanych w zakresie doprecyzowania zasad odpowiedzialności. Minister Arłukowicz podkreślił także, że regulacje wprowadzane przez Fundusz dopuszczają zbyt szeroki margines uznaniowości w zakresie stwierdzania nieprawidłowości w przepisywaniu leków.

Podkreślenia wymaga fakt, że sytuacja związana z niepodpisywaniem przez lekarzy aneksów do umów z NFZ w kwestii wystawiania recept na leki refundowane, dotyczy wyłącznie lekarzy prowadzących prywatne praktyki lekarskie i wyłącznie recept wystawianych przez tych lekarzy dla siebie i dla członków rodziny. Znaczna część lekarzy z tej grupy takie aneksy już podpisała, a procedura ta wciąż jeszcze nie została zakończona. Zdecydowana większość recept na leki refundowane wypisywana jest przez lekarzy pracujących w szpitalach i przychodniach, czyli tych placówkach, które mają podpisane kontrakty z NFZ, a w związku z tym są oni zobowiązani do wystawiania pacjentom recept refundowanych.

Każdy pacjent, który korzysta ze świadczeń zdrowotnych w ramach ubezpieczenia zdrowotnego w publicznych placówkach medycznych, ma prawo domagać się otrzymania recepty z przysługującą zniżką, a lekarz ma obowiązek taką receptę wystawić. W sytuacji, gdy lekarz udzielający świadczeń w przychodni lub szpitalu mającym podpisany kontrakt z NFZ, odmówi wypisania recepty z przysługującym poziomem refundacji, pacjent powinien zwrócić się w tej sprawie do dyrektora placówki, a jeśli okaże się to nieskuteczne – do Biura Rzecznika Praw Pacjenta.




















Sąd Okręgowy w Białymstoku utrzymał w mocy wyroki wobec lekarzy, którzy dokonywali oszustw przy wystawianiu recept na leki refundowane.

Sąd rejonowy w Białymstoku w 2011 r. skazał troje lekarzy na kary po pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, po 2 tys. zł grzywny oraz nakazał zwrot Narodowemu Funduszowi Zdrowia kwoty prawie 18 tys. zł z tytułu nienależnej refundacji.

Sąd Okręgowy uznał apelacje za bezzasadna i wyroki utrzymał w mocy.

Lekarze wystawiali recepty w latach 1998-1999 na inne osoby niż pacjenci. Początkowo podejrzanych było 17 lekarzy oraz właścicieli i pracowników aptek. Ostatecznie zarzuty usłyszało trzech lekarzy.


Czytaj też: Wypisywanie recept – proces przed sądem

Poświadczenie nieprawdy przez lekarza (przestępstwo fałszu intelektualnego)
Ostatecznie 20 czerwca ruszył w Kielcach proces przeciwko lekarzowi-operatorowi i pielęgniarce-instrumentariuszce oskarżonych o nieumyślne narażenie pacjentki na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

W lipcu 2007 r, pacjentka miał wykonywane cesarskie cięcie. Po zabiegu pacjentka skarżyła się na bóle brzucha. W 2008 r. w innym szpitalu wykonano zabieg chirurgiczny, w trakcie którego z jelita kobiety wyciągnięto chustę chirurgiczną.

W sprawie wydano dwie opinie biegłych. Stwierdzili oni, że pozostawiona chusta w jamie brzusznej doprowadził do martwicy fragmentu jelita, a przez powstały otwór chusta przedostała się do światła jelita. Wyciągnięta chusta miała znaczniki szpitala, w którym wykonywano cesarskie cięcie.

Pierwsza opinia wskazywała na połknięcie przez pacjentkę chusty.


Czytaj również: Chusta w jamie brzusznej pacjentki
W Gazecie Wyborczej możemy przeczytać o procesie, jaki zakończył się w czerwcu. Dotyczył błędu lekarskiego popełnionego w trakcie ciąży. W jego wyniku dziewczynka urodziła się w ciężkiej zamartwicy, doszło do uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. Obecnie dziewczynka ma porażenie mózgowe.

Sąd zasądził 1.3 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania oraz 10 tys. zł miesięcznej renty do końca życia dziecka.

Więcej:
www.gazeta.pl

Zobacz też: Klasyfikacja błędów medycznych
Ministerstwo Zdrowia opublikowało projekt listy leków refundowanych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych.

Nowy wykaz jest korzystny m.in. dla diabetyków. Wśród nowych leków znalazły się analogi insuliny długo działających Insulinum glargine (nazwa handlowa Lantus) i Insulinum detemirum (nazwa handlowa Levemir) i lek stosowany w leczeniu jaskry preparat Tafluprostum (nazwa handlowa Taflotan).

Dla 122 produktów zostały wynegocjowane obniżki urzędowych cen zbytu; w przypadku 15 produktów wprowadzono podwyżki.

W przypadku 458 produktów spadły dopłaty pacjenta - od 747,11 zł do 1 gr. Z kolei pacjenci dopłacą więcej do 546 produktów - od 219,87 zł do 1 gr. Ceny detaliczne brutto spadły dla 814 produktów - od 149,84 zł do 1 gr, a wzrosły dla 227 - od 610,60 zł do 1 gr.
Pliki z wykazami - do pobrania w formacie xls i pdf: www.mz.gov.pl
Zdaniem prof. Ewy Łętowskiej „kiedy odszkodowanie wypłacał skarb państwa, sądy łatwiej uznawały odpowiedzialność za błędy lekarskie, bo to podmiot, powiedzmy, abstrakcyjny. Teraz, gdy będą miały zasądzić pieniądze od konkretnego szpitala - mogą wyżej ustawić poprzeczkę. I orzekać niższe”.

Więcej: www.
wyborcza.pl
PAP donosi, że w Lubuskiem lekarz z poradni szpitala psychiatrycznego zabrał 120 kart pacjentów. Lekarzowi postawiona zarzut ukrywania dokumentacji medycznej za co grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności. W takcie przeszukania mieszkania podejrzewanego o ten czyn lekarza policja zabezpieczyła ponad dwadzieścia kart pacjentów.

Więcej na: PAP/Rynek Zdrowia
Od 19.6.2012 r. obowiązuje zmienione zarządzenie w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju opieka psychiatryczna i leczenie uzależnień.

Czego dotyczą zmiany w zarządzeniu?

1) leczenia elektrowstrząsami chorych z zaburzeniami psychicznymi (EW) ze wskazań życiowych,
2) leczenia uzależnień stacjonarnego,
3) świadczeń terapii uzależnienia od alkoholu stacjonarnych,
4) świadczeń dziennych leczenia zaburzeń nerwicowych,
5) świadczeń dziennych rehabilitacyjnych dla osób z całościowymi zaburzeniami rozwojowymi.

Więcej:
www.nfz.gov.pl
Narodowy Fundusz Zdrowia opublikował aktualny wykaz szefów oddziałów wojewódzkich. Wykaz dostępny jest na stronie NFZ.

Więcje:
www.nfz.gov.pl
W Kielcach zakończył się proces przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia w związku z ustawą 203. Zgodnie z orzeczeniem sądu Wojewódzki szpital Zespolony w Kielcach ma otrzymać od NFZ 1.5 mln zł.

W ramach przypomnienia tzw. ustawa 203 (ustawa o zmianie ustawy o negocjacyjnym systemie kształtowania przeciętnego wynagrodzenia u przedsiębiorców oraz o niektórych innych ustaw i ustawy o ZOZ z 2000 r.) zakładała przyznanie pracownikom publicznych zakładów opieki zdrowotnej zatrudniającym powyżej 50 osób podwyżek w wysokości 203 zł w 2001 r. i 171 zł w roku następnym.

W ustawie zabrakło jednak przepisów dotyczących źródeł finansowania podwyżki. W związku z tym szpitale były zobligowane wypłacać pieniądze z własnego budżetu co z kolei przyczyniło się do zwiększenia zadłużenia szpitali. Część placówek jednak nie wypłaciła pracownikom podwyżki, inne wypłaciły tylko część.

Wiele spraw trafiało do sądów i pracownicy otrzymywali zaległe pieniądze.

Ustawa ostatecznej trafiła do Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że ustawa 203 jest zgodna z Konstytucją. Trybunał uznał również, że podmiotem współodpowiedzialnym za finansowanie poza szpitalem jest NFZ. Takie orzeczenie pozwoliło szpitalom na składanie pozwów przeciwko NFZ.

Źródło: Gazeta.pl
on Tuesday, June 19, 2012
Krystyna Barbara Kozłowska zaproponowała w związku z planowanym od 1 lipca protestem lekarzy spotkanie. Miałoby się ono odbyć 20 czerwca. Zaproszeni zostali m.in. Bartosz Arłukowicz - Minister Zdrowia, Irena Wóycicka - Minister w Kancelarii Prezydenta RP, Wojciech Nowicki - Minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, prof. Irena Lipowicz - Rzecznik Praw Obywatelskich, dr n. med. Zbigniew Teter - p.o. Prezesa NFZ.

Zdaniem Krystyny Barbary Kozłowskiej zapowiadane przez środowisko lekarskie działania polegające na wypisywaniu tylko pełnopłatnych recept, oznaczają dla pacjentów posiadających ubezpieczenie zdrowotne zdecydowane ograniczenie w dostępie do leków z przysługującym poziomem refundacji. Taka forma protestu może w konsekwencji bezpośrednio zagrażać zdrowiu i życiu wielu pacjentów.

Więcej na stronie Biura Praw Pacjenta


Czytaj też: OZZL o konflikcie receptowym z rządem
Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy na swojej stronie wyjaśnia o co chodzi w konflikcie receptowym lekarzy z rządem.

Według OZZL są to następujące sprawy:
1. „Obowiązek weryfikowania przez lekarza (i zaznaczania tego na recepcie) – czy pacjent ma prawo do refundacji, czyli czy jest ubezpieczony w NFZ lub ma prawo z innych tytułów.

2. Obowiązek weryfikowania przez lekarza (i zaznaczania tego na recepcie) czy pacjent ma jakieś dodatkowe przywileje w zakresie refundacji leków (np. jest rodziną osoby represjonowanej lub zasłużonym honorowym dawcą krwi itp. Itd.)

3. Obowiązek wpisywania na recepcie odpłatności 100% jeżeli dany preparat handlowy leku jest poza zakresem wskazań zarejestrowanych przez danego producenta.

4. Obowiązek wskazywania na recepcie stopnia refundacji, jeżeli lek jest refundowany w kilku stopniach (np. ryczałt w jednej chorobie, 30% w innej chorobie, 50% w jeszcze innej itp.)

5. Kary »zwrotu nienależnej refundacji« oraz kary umowne o charakterze kar administracyjnych za najdrobniejsze uchybienia przy wypisywaniu recept (np. błąd w numerze PESEL) lub »niewłaściwe obchodzenie się z receptami« – dla lekarzy prywatnie praktykujących, którzy chcą wypisywać pacjentom ubezpieczonym recepty refundowane.

6. Kary jak wyżej dla tzw. świadczeniodawców czyli podmiotów, które mają podpisane z NFZ umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych (leczenie chorych) i w ramach tej umowy lekarze wypisują recepty na leki refundowane. W przypadku, gdy NFZ nałoży taką karę na świadczeniodawcę – on przenosi ją na zasadzie regresu na lekarza pracownika lub »kontraktowca«”.

Całość na stronie OZZL
on Monday, June 18, 2012
Ministerstwo Zdrowia podało nazwę jedynego oferenta, który spełnił warunki formalne w zakresie zadania dotyczącego finansowania działalności koordynatorów pobierania i przeszczepiania komórek, tkanek i narządów we wszystkich podmiotach leczniczych spełniających warunki do pobierania narządów od dawców zmarłych w ramach Programu wieloletniego na lata 2011-2020 „Narodowy Program Rozwoju Medycyny Transplantacyjnej”.

Zadania będzie realizowało Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne do Spraw Transplantacji „Poltransplant” w Warszawie.

Zobacz też: TUTAJ

Program w formacje PDF do ściągnięcia ze strony Poltransplantu
W Małopolsce prokuratura wszczęła postępowanie o błąd w sztuce lekarskiej i przekroczenie uprawnień przez lekarza koordynującego przeszczepy. Jak informuje „Gazeta Krakowska” Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu prowadzi śledztwo ws. śmierci 20-letniego pacjenta.

W połowie kwietnia po upadku z rusztowania pacjent trafił z ciężkimi obrażeniami do szpitala, gdzie przez ponad miesiąc był leczony na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii. Po tym czasie zdecydowano o przeniesieniu pacjenta na chirurgię urazową. Po czterech dniach nastąpił zgon z powodu niedotlenienia mózgu.

Prokuratura wszczęła postępowanie z dwóch powodów. Po pierwsze podejrzewa, że powodem śmierci mógł być błąd medyczny. Po drugie doszło do przekroczenia uprawnień przez lekarza. Do prokuratury zadzwonił lekarz z pytaniem czy może od zmarłego pacjenta pobrać narządy do przeszczepu. W prokuraturze otrzymał informację, że powinien zwrócicie z takim pytaniem na piśmie. Jednak lekarz nie czekał na odpowiedź, która byłą negatywna, tylko przystąpił do pobrania narządów. Prokuratura nie wyrażała zgody na pobranie narządów gdyż zdecydowała o przeprowadzeniu sekcji zwłok w związku z pierwszym podejrzeniem.

Więcej: TUTAJ
Jedną z najczęstszych przyczyn składania skarg do NFZ jest niemożność uzyskania przez pacjenta skierowania na zalecane przez lekarza badania.

Sprawę taką opisuje m.in. „Gazeta Wyborcza”. Pacjentka w ciąży nie otrzymała skierowania na badania krwi od ginekologa w prywatnej przychodni, pomimo iż lekarka uznała je za niezbędne a badanie było refundowane. Lekarka swoje postępowanie tłumaczyła niewiedzą, że badanie jest finansowane przez NFZ.

Jeżeli pacjent w trakcie wizyty u lekarza usłyszy, że powinien zrobić badania a następnie spotka się z odmową wypisania skierowania na takie badania ma prawo zgłoszenia takiej sytuacji do Rzecznika Praw Pacjenta i zwrócenie się do niego o podjęcie interwencji.
W całym kraju ponad 70 wniosków trafiło do rozpoznania przez wojewódzkie komisje ds. orzekania o zdarzeniach medycznych. Do tej pory wydane zostały dwa orzeczenia w Bydgoszczy.

O pierwszej sprawie czytaj: Pierwsze orzeczenie wojewódzkiej komisji o zdarzenie medyczne

Druga sprawa rozpatrzona została negatywnie, bowiem komisja orzekła, że nie doszło do zdarzenia medycznego. Wnioskodawca nie odwoływał się od orzeczenia, co powoduje że jest ono prawomocne.

Zestawienie spraw


Wpłynęło wniosków
6 (2 rozpatrzone, 3 pozostawione bez rozpoznania z powodu zdarzenia mającego miejsce przed 1.1.2012 r.,
1 – w trakcie rozpoznania)
15 – 6 zostało odrzuconych z przyczyn formalnych, 9 jest w trakcie rozpatrywania: 3 dotyczą śmierci pacjenta, 4 – uszkodzeń ciała, 2 – zakażeń szpitalnych
11 – do dalszego rozpoznania trafiło – 3
5 – 3 są rozpatrywane
1 ale został z powodów formalnych odrzucony, dotyczył sprawy sprzed 1.1.2012 r.
7 – 5 zostało odrzuconych z powodów formalnych, 2 są rozpoznawane
6 – 1 został odrzucony, 5 jest rozpatrywanych, dotyczą uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia i zakażeń szpitalnych
5 – 2 odrzucone (jedne dotyczył zdarzenia sprzed 1.1.2012 r., a drugi niekompletny), 3 są rozpatrywane
4 rozpatrywane (1 – uszkodzenie ciała – amputacja ręki z powodu zakrzepicy żył, 1 – zakażenie dziecka, 1 – śmierci pacjenta), czwarty jest w fazie sprawdzania formalnego
3 (2 dotycząc uszkodzenia ciała, 1 – zakażenia gronkowcem)
2 – uszkodzenie ciała
2 – jedna rozpatrzona odmownie – brak wskazania we wniosku na czym polegał uszczerbek, druga w trakcie rozpatrywania
0
Brak danych
Brak danych
Brak danych

Zestawienie przygotowane na podstawie artykułu: Komisje rozpatrują wnioski ws. odszkodowań dla pacjentów

13.6.2012 r. zapadło pierwsze orzeczenie w kwestii zdarzenia medycznego według nowych przepisów. Wojewódzka komisja ds. orzekania o zdarzeniach medycznych w Bydgoszczy orzekła, że Szpital Uniwersytecki w Bydgoszczy ma zapłacić odszkodowanie rodzinie pacjentki. Uznano, że szpital odsyłając kobietę z krwiakiem mózgu do domu nie zachował się prawidłowo, najpierw popełniono błąd diagnostyczny a następnie błąd terapeutyczny polegający na nieprawidłowym leczeniu. Błędne leczenie doprowadziło do zgonu pacjentki.

Jak przedstawiał się stan faktyczny sprawy: na izbę przyjęć zgłosiła się starsza kobieta z urazem głowy. Z przeprowadzonych badań wynika, że pacjentka ma krwiaka, cierpi również z powodu choroby nowotworowej z przerzutami do mózgu. Na izbie pacjentka zostaje opatrzona i wypisana do domu. Po sześciu godzinach wraca do szpitala, gdzie trafia na blok operacyjny celem usunięcia krwiaka. Następnego dnia pacjentka umiera.


Szpital zapowiedział złożenie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Maksymalna kwota jaką może zapłacić w postępowaniu przed komisją to 300 tys. zł odszkodowania na rzecz rodziny pacjentki. Szpital nie wykupił ubezpieczenia, więc kwotę odszkodowania będzie musiał pokryć z własnego budżetu.


W przypadku ponownego orzeczenia komisji, że doszło do zdarzenia medycznego, szpital będzie musiał zapłacić. Jednak to szpital zaproponuje kwotę odszkodowania, którą rodzina pacjentki może ale nie musi przyjąć. W przypadku gdy rodzina odmówi przyjęcia kwoty zaproponowanej przez szpital mogą oni wytoczyć proces na drodze cywilnoprawnej. Istnieje duża szansa, że sąd w takiej sytuacji zasądzi wyższą kwotę.


Więcej: TUTAJ oraz Bydgoszcz. Pacjentka nie żyje. Zawinił lekarz z Biziela
oraz Zdarzenie medyczne a działanie Komisji Wojewódzkich
13.5.2012 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku utrzymał w mocy wyrok roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata dla radiologa za sfałszowanie dokumentacji medycznej.
W 2008 r. na badania zgłosiła się pacjentka, radiolog nie rozpoznał u niej nowotworu piersi. Kiedy diagnoza została postawiona pięć miesięcy później przez lekarza onkologa, pacjentka zgłosiła się do Białostockiego Ośrodka Onkologicznego celem odebrania odpisu historii choroby. Wtedy okazało się, że dokumentacja zawiera wpisy, których wcześniej nie było. Po śmierci pacjentki prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zawiadomił mąż.

Prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie błędu medycznego stwierdzając na podstawie opinii biegłego, że nie istniał związek przyczynowo-skutkowy z nierozpoznaniem nowotworu a rozwojem choroby. Radiolog odpowiadał jedynie za sfałszowanie dokumentacji medycznej.
O sprawie można przeczytać: TUTAJ
W ostatnim czasie często w informacjach prasowych pojawiały się informacje o aptekarzach, którzy odmówili realizacji recepty na leki antykoncepcyjne oraz klauzuli sumienia.

Głos w sprawie zabrał Główny Inspektor Farmaceutyczny, który w odpowiedzi na pismo Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny stwierdził, że „Przepisy ustawy Prawo farmaceutyczne nie przewidują więc możliwości ograniczenia asortymentu oferowanego w aptece w odniesieniu do produktów leczniczych, również ze względu na tzw. »klauzulę sumienia«. Mając na uwadze powyższe, należy stwierdzić, iż w świetle obowiązujących przepisów, farmaceuta może odmówić wydania produktu leczniczego jedynie w przypadkach wskazanych w przepisach szczególnych".

Więcej na stronie Federacji
14.6.2012 r. przed Sądem Okręgowym w Białymstoku zakończył się proces trojga lekarzy oskarżonych o dokonanie oszustwa przy wypisywaniu recept. Wyrok zostanie ogłoszony w ciągu tygodnia.

Sąd Rejonowy w Białymstoku w 2011 r. skazał ich na kary po pół roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata, po 2 tys. zł grzywny oraz nakazał zwrot Narodowemu Funduszowi Zdrowia kwoty prawie 18 tys. zł tytułem nienależnej refundacji. 

Więcej: TUTAJ
Europejski Trybunał Praw Człowieka przyjął do rozpoznania skargę Polki Beaty G. Sprawa dotyczy wykonania sterylizacji w trakcje zabiegu urologicznego bez zgody pacjentki.

Jak czytamy we wniosku i w doniesieniach prasowych Beata G. miała dolegliwości urologiczne. Lekarze zalecili zabieg operacyjny, który jednak nie przyniósł oczekiwanych rezultatów i pacjentka trafiła po pewnym czasie do innego szpitala. Tam poinformowano ją o przeprowadzonej sterylizacji w trakcie zabiegu operacyjnego.

Pacjentka złożyła pozew przeciwko szpitalowi żądając 121 tys. zadośćuczynienia. Pacjentka twierdziła, że nie wyraziła zgody na dokonanie tak restrykcyjnego zabiegu i nie została dostatecznie poinformowana o konsekwencjach przeprowadzenia zabiegu urologicznego.




Sąd Okręgowy w Warszawie częściowo uwzględnił roszczenie zasądzając na rzecz pacjentki 30 tys. zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami, w sumie 60 tys. zł. Zdaniem Sądu operacja przeprowadzona była prawidłowo z zastosowaniem metod ówcześnie stosowanych, natomiast nie poinformowano pacjentki o szczegółach zabiegu i konsekwencjach jakie niesie za sobą. Pacjentka odwołał się od orzeczenia uznając, że zasądzona kwota jest za niska i niepokryta kosztów jakie ponosi w związku z wykonanym zabiegiem.


Sąd Apelacyjny oddalił apelację uznając, że kwota została określona prawidłowo. Z kolei Sąd Najwyższy odmówił rozpoznania kasacji.


Pacjentka skierowała zatem sprawę do Trybunału Praw Człowieka twierdząc, że wysokość zadośćuczynienia nie jest współmierna do wyrządzonej szkody.





Sejm 14.6.2012 r. uchwalił nowelizację ustawy o działalności leczniczej. Zgodnie z nowelą hospicja nie będą traktowane jak przedsiębiorstwa. Z kolei dodatkowe ubezpieczenia dla szpitali będą obowiązywać dopiero od 2014 r.

Dzięki zmianom w ustawie hospicja działające jako organizacje pożytku publicznego nadal będą mogły korzystać z dofinansowania pochodzącego z darowizn oraz z 1% podatku.




Szpital posiadający akredytację zapłaci mniej za polisę w odniesieniu do jednego łóżka o 10%. Obecnie w Polsce 160 szpitali posiada akredytację. Z informacji publikowanych przez PAP wynika, że większość szpitali nie wykupiła ubezpieczenia od zdarzeń medycznych. Powodem, jak twierdzą dyrektorzy szpitali, są koszty, które byłby zbyt dużym obciążeniem dla szpitali.

Nowela przewiduje również, że szpitale, hospicja, ambulatoria, palcówki opiekuńcze mogą przyjmować darowizny w postaci leków. Wcześniej zakaz taki wprowadziła ustawa refundacyjna. Jednocześnie nowela zawiera przepisy zabraniające firmom farmaceutycznym wręczania personelowi medycznemu lub pacjentom prezentów.

Przeczytaj też:
TUTAJ

Hospicjum to nie przedsiębiorstwo

Ubezpieczenie z tytułu zdarzeń medycznych dla podmiotów leczniczych prowadzących szpital

Przebieg głosowania: TUTAJ
on Sunday, June 17, 2012
Zdaniem Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych wywoływanie po nazwisku pacjentów oczekujących na wizytę u lekarza stanowi naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych.

Dr Wojciech Rafał Wiewiórowski w rozmowie z TOK FM stwierdził, że „wywoływanie po nazwisku pacjentów czekających na wizytę u lekarza nie tylko prowadzi do ujawnienia danych osobowych, ale narusza prywatność, a niekiedy dobra osobiste tych osób”.

Jednym z rozwiązań jakie mogą wprowadzić poradnie, zdaniem Wiewiórowskiego, jest np. przydzielenie pacjentowi, który czeka na wizytę do lekarza, chociażby jakiegoś identyfikatora podczas rejestracji, np. numerka, po którym jest on wywoływany (o ile przewiduje to system organizacji pracy w danej placówce).

Część poradni już od dawna stosuje takie rozwiązanie, pacjent rejestrując się do lekarza otrzymuje numerek i informowany jest o orientacyjnym czasie kiedy będzie przyjęty. Osobiście spotkałam się z taką metodą kilka lat temu w poradni działającej przy szpitalu, w którym pracowałam.

Czytaj także GIODO
Bez problemu. Lekarskie punkty edukacyjne (wideo): Co to są lekarskie punkty edukacyjne, czy i czemu służą.

Tomasz Słodki: Lekarskie punkty edukacyjne – z tym tematem problemów mieliśmy co nie miara. Postanowiliśmy zapukać do drzwi Ministerstwa Zdrowia i NFZ.

Całość artykułu TUTAJ

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych udostępnił na swej stronie audycję radiową odnoszącą się do ochrony danych osobowych. W przystępny sposób wyjaśnia w nich, dlaczego i jak obywatele powinni i mogą chronić swoje dane osobowe. Omawia też najtrudniejsze i najbardziej kontrowersyjne sprawy.
GIODO - audycja nr 21 - pielęgniarki i położne w internecie:

Internet to już codzienność, ale może być bardzo niebezpieczna dla naszych danych osobowych. Dziś w audycji o serwisie internetowym, w którym zamieszczone są dane pielęgniarek i położnych, czy je także obowiązuje Ochrona Danych Osobowych

Nagranie dostępne również na stronie
GIODO

Raport „Pacjenci w sieci” przygotowany przez Procontent Communication na podstawie wyników badania Megapanel PBI/Gemius dla najpopularniejszych 20 serwisów i grup serwisów, pod względem RU z kategorii zdrowie i medycyna dostępny jest na stronie Gemiusa. Jak czytamy na stronie Gemusa badanie zrealizowano we wrześniu 2011 roku na próbie 12 419 internautów. Celem badania „Pacjenci w sieci” było zebranie informacji na temat polskiej społeczności internetowej skupionej wokół tematyki zdrowia i medycyny.

Raport dostępny jest na stronie
Gemiusa

Źródło: Gemius
Rzecznik Praw Pacjenta zwrócił się do Ministra Pracy i Polityki Społecznej z prośbą o podjęcie działań zmierzających do prawnego uregulowania kwestii odpowiedzialności zawodowej psychologów, mającej na celu wprowadzenie jednolitych zasad wykonywania zawodu psychologa oraz powołania samorządu zawodowego psychologów.

Do Biura Rzecznika Praw Pacjenta wpływają sygnały od pacjentów dotyczące sposobu wykonywania zawodu psychologa. Analiza tych sygnałów pokazuje, że niektóre skargi wynikają z niewystarczających kompetencji osób wykonujących zawód psychologa oraz braku należytego nadzoru nad prawidłowością działań psychologów.

O problemach wynikających z braku uregulowania kwestii związanych z działalnością psychologów informują również osoby wykonujące ten zawód. Z informacji uzyskanych bezpośrednio od psychologów wynika, że brak jednolitych zasad wykonywania zawodu psychologa oraz powołania samorządu zawodowego psychologów powoduje możliwość zawierania przez Narodowy Fundusz Zdrowia umów na świadczenia zdrowotne udzielane przez psychologa lub psychoterapeutę z osobami nieposiadającymi wystarczających kompetencji.

Z uzyskanej odpowiedzi wynika, że w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej trwają obecnie prace zmierzające do przygotowania regulacji prawnych zawodu psychologa.

Wystąpienie do Ministra TUTAJ

Odpowiedź Ministerstwa TUTAJ

Z odpowiedzi Ministerstwa wynika, że po uchyleniu ustawy nie będzie żadnych regulacji, a pacjenci nadal nie będą mogli złożyć skargi na nieetyczne działania psychologów. Złożenie skargi do towarzystwa, którego członkiem, o ile jest, dany psycholog tak naprawdę niczym nie skutkuje. Orzeczenie przez sąd koleżeński, np. Polskiego Towarzystwa Psychologicznego kary pozbawienia członkostwa nie jest żadna karą. Psycholog pozbawiony członkostwa nadal może wykonywać swój zawód, nie ma żadnego prawnego obowiązku należenia do jakiegokolwiek towarzystwa.

Na problemu związane z ustawą o zawodzie psychologa wskazywałam w publikacji:
Udzielanie pomocy terapeutycznej. Aspekty prawne


oraz na stronie RPP
Jak donosi prasa niektóre przychodnie żądają od pacjentów pisemnej zgody na pobranie krwi. W poradniach na pytanie pacjentów czemu maja służyć takie procedury pojawia się odpowiedź, że obowiązują nowe przepisy.

Nie jest to do końca prawdziwe. Przepisy owszem wymagają zgody pacjenta na zabieg, ale pisemną tylko na zabieg operacyjny. Natomiast zabieg pobrania krwi może być wykonany na podstawie skierowania oraz domniemania zgody pacjenta, który przychodząc do laboratorium ze skierowaniem i podając rękę do wkłucia tym samym wyraża zgodę na pobranie krwi do badań.

Inaczej będzie, gdy pacjent przychodzi do przychodni, laboratorium bez skierowania, wtedy owszem taką zgodę na piśmie może wyrazić.

Uzyskiwanie certyfikatu przez placówki medyczne może być przesłanką na wprowadzenie procedur związanych z podpisywaniem zgody na pobranie krwi do badań. Formularz powinien być odpowiednio przygotowany a pacjent wcześniej poinformowany o wszelkich powikłaniach związanych z wykonaniem pobrania. W praktyce wygląda to jednak inaczej, często pielęgniarka czy inna osoba pobierająca krew (diagnosta laboratoryjny) nie informuje pacjenta o możliwych powikłaniach (jedynie spotyka się, że jest informacja „proszę mocna ucisnąć aby nie było siniaka”).


Nawet podpisanie takiego formularza nie wyłącza odpowiedzialności wobec pacjenta za powstanie uszczerbku na zdrowiu. Oznacza to, że pacjent, który w trakcie pobrania krwi zostałby zakażony np. żółtaczką wszczepienną może wystąpić do sądu przeciwko przychodni, laboratorium albo osobie pobierającej krew o odszkodowanie i zadośćuczynienie.


Więcej TUTAJ
Sąd uznał, że pacjentka, u której w trakcie wykonywania zabiegu kolonoskopii doszło do przebicia jelita oraz zakażenia gronkowcem nie otrzyma odszkodowania. Zdaniem sądu pacjent powinien liczyć się z ryzykiem w trakcie przeprowadzonego zabiegu.

72-letnia pacjentka miała wykonywany zabieg kolonoskopii. W trakcie zabiegu lekarka wykonująca zabieg przebiła ściankę jelita. Pacjentkę poddano zabiegowi chirurgicznemu, który miał na celu naprawienie powstałej szkody. Jednakże w trakcie zabiegu pacjentka została zakażona gronkowcem. W szpitalu pacjentka spędziła 19 dni oraz została poddana długotrwałemu leczeniu po opuszczeniu szpitala. W chwili obecnej pacjentka nadal cierpi na przewlekłe zapalenie jelita grubego.
 
Domagając się naprawienia szkody skierowała sprawę do sądu żądając prawie 65 tys. zł odszkodowania i zadośćuczynienia. Przed skierowaniem sprawy do sądu ubezpieczyciel szpitala odmówił wypłaty odszkodowania.


Biegły stwierdził, że perforacja jelita jest to powikłanie zabiegu kolonoskopii, które należy brać pod uwagę wykonując ten zabieg. Sąd na tej podstawie uznał, że nie ma podstaw do zasadzenia odszkodowania i nakazał pacjentce zapłacenie kosztów procesu.

O ile kwestia przebicia jelita nie budzi wątpliwości i jest to typowe, choć rzadko występujące powikłanie zabiegu, o tyle nie można zgodzić się ze stwierdzeniem, że zakażenie gronkowcem również należy do typowych powikłań.


Jakiekolwiek zakażenie szpitalne jest niedopuszczalne i uważa się za naruszenie standardów postępowania. Sądy wielokrotnie orzekały odszkodowanie w przypadkach gdy doszło do zakażenia pacjenta.


Przeczytaj : Zakażenie żółtaczką a odszkodowanie

Zobacz też artykuł w Gazecie.pl
Po sześciu latach i pięciu wyrokach (w tym Sądu Najwyższego) na nowo rusza proces lekarza, któremu prokuratura zarzuca niewłaściwe wypisywanie recept a przez to narażenie Narodowego Funduszu Zdrowia na straty finansowe.

Po kontroli przeprowadzonej przez NFZ okazało się, że lekarz wystawił pacjentom 48 recept na leki psychotropowe a jednocześnie lekarz nie odnotował tego w historiach chorób pacjentów. Do tego daty wizyt w historii nie pokrywały się z datami wystawienia recept.

NFZ nałożył na lekarza karę i kazał zwrócić kwotę, która dopłacał Fundusz w kwocie ok. 400 zł. Lekarz kwotę tę uiścił. Fundusz poinformował prokuraturę o popełnieniu przestępstwa, a ta złożyła oskarżyła lekarza o przekroczenie uprawnień oraz naruszenie dobra publicznego i narażenie NFZ na starty.

Pierwszy skazujący wyrok zapadł w 2009 r., lekarz został skazany na osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata oraz 300 zł grzywny. Sąd II instancji warunkowo umorzył sprawę uznając, że stopień społecznej szkodliwości czynu był znikomy a lekarz nie działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Sąd Najwyższy uznał w 2010 r., że proces należy powtórzyć, gdyż sąd II instancji nie sporządził wystarczająco wyczerpującego uzasadnienia swojej decyzji. Kolejny wyrok z 2011 r. był wyrokiem umarzającym postępowanie, jednak prokuratura zaskarżyła wyrok.

Sprawa trafiła do sądu II instancji, który skierował ją do ponownego rozpoznania.
on Saturday, June 9, 2012
Pacjent/klient przed rozpoczęciem terapii powinien zawrzeć z osobą prowadzącą jego terapię kontrakt. Kontrakt standardowo zawierany jest na 2 lub 3 sesji. Pierwsze sesje są sesjami konsultacyjnymi.

Co to jest kontrakt terapeutyczny?

To umowa zawarta pomiędzy terapeutą a pacjentem odnośnie prowadzenia terapii. Umowa określa m.in. prawa i obowiązki pacjenta oraz terapeuty. Kontrakt zawierany jest niezależnie od formy prowadzenia świadczenia terapeutycznego, nie ważne czy będzie to pomoc psychologiczna, diagnostyczna czy stricte psychoterapia.

Jaka jest podstawa zawarcia kontraktu?

Po pierwsze kwestia kontraktu uregulowana jest w ustawie z 8.6.2001 r. o zawodzie psychologa. W art. 13 ZawPsychologU, mowa jest o informowaniu pacjenta o celu postępowania, jego przebiegu, wynikach i sposobie ich udostępniania.

Po drugie podstawą są przepisy o swobodzie umów wynikające z Kodeksu cywilnego (art. 353[1] „Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jednak treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego).

Po trzecie regulacje zawarte w kodeksach etycznych (psychologa czy psychoterapeuty). Zgodnie z tymi regulacjami kontrakt powinien być zawarty zanim rozpocznie się terapia oraz powinien jasno określać zasady obowiązujące w trakcie sesji jak i w trakcie całej terapii.

Jaką formę powinien mieć kontrakt?

W praktyce ma formę ustną, rzadko spotyka się formę pisemną. Kodeksy etyczne zarówno psychologa jak i psychoterapeuty czy seksuologa nie mówią o formie zawarcia kontraktu. Ze względów dowodowych rekomenduję zawieranie kontraktów pisemnych.

Jakie wyróżniamy rodzaje kontraktów?

W psychoterapii wyróżnia się kontrakt:
1) czasowy – zawierany na określony czas, terapia kończy się z upływem czasu na jaki został zawarty kontrakt, chyba że został przedłużony w wyniku renegocjacji
2) celowy – zawierany na osiągniecie konkretnego celu i kończy się w momencie jego osiągnięcia, np.
3) mieszany – celowo-czasowy

Jakie elementy powinny zostać określone w kontrakcie?

Kontrakt powinien zawierać:
  • ustalenie celu terapii, zakresu pomocy, istoty problemów z jakimi pacjent przyszedł na terapie np. że chce zmienić swoje relacje, chce łatwiej nawiązywać kontakt z drugą osobą lub chce popracować nad własną asertywnością
  • określać metody jakie będą wykorzystywane w terapii np. że będzie to terapia poznawczo-behawioralna i pacjent będzie miał do wykonania prace domowe np. prowadzenie dzienniczka uczuć czy psychoterapia psychodynamiczna
  • poinformowania pacjenta o ewentualnym ryzyku związanym ze stosowanymi metodami terapeutycznymi, jak również o innych metodach terapii
  • zakres interwencji terapeuty
  • oczekiwane przez pacjenta wyniki terapii np. że poprawiły się jego relacje interpersonalne, że potrafi rozpoznawać swoje uczucia i je nazywać
  • długość terapii np. rok, dwa lata lub 10 sesji
  • liczba sesji w tygodniu np. raz w tygodniu lub dwa razy w tygodniu
  • czas sesji, np. jedna sesja trwa 50 min.
  • zasady odwoływania sesji przez obie strony np. można odwołać sesję na 1 dzień przed terminem
  • wakacje i przerwy w terapii – sposoby informowania, z jakim wyprzedzeniem np. przerwę wakacyjną trwającą dwa tygodnie należy podać z wyprzedzeniem miesięcznym
  • opłaty za sesje i sposób ich uiszczania – przed czy po sesji, opłata 120 zł za sesję płatne po odbyciu sesji
  • zasady odpowiedzialności za odwołanie wizyty przez terapeutę i pacjenta - czy opłata będzie nawet gdy sesja się nieodbędzie, np. jeżeli sesja nie zostanie odwołana na 24 godz. przed terminem to pacjent zapłaci całą kwotę
  • dzwonienie do terapeuty lub kontakt mailowy, lub dodatkowe sesje (ustalenie, w jakich sytuacjach, porach dnia pacjent może dzwonić do terapeuty oraz czy w przypadku rozmowy dłuższej niż np. 30 min pacjent będzie ponosił koszty tak jak za sesję terapeutyczną),
  • zmiana terapeuty
  • kończenie terapii np. że będzie to stopniowe zmniejszanie częstotliwości spotkań, początkowo do 2 sesji później 1 sesja a np. po 4 miesiacach nastąpi zakończenie terapii
  • możliwość pracy z innym terapeutą jednocześnie np. pacjent chce korzystać zarówno z terapii indywidualnej jak i grupowej
  • zapis, że wszelkie zmiany wymagają renegocjacji i zawarcia aneksu do kontraktu lub nowego kontraktu
  • udostępnianie dokumentacji dotyczącej pacjenta jak również informacji o pacjencie.

Kogo chroni kontrakt pisemny i w jakich sytuacjach?

Kontrakt pisemny chroni zarówno psychologa, psychoterapeutę jak i pacjenta. W postępowaniu sądowym o dochodzeniu odszkodowania za niewywiązywanie się z umowy lub nienależyte wykonywanie umowy łatwiej będzie stronie udowodnić, że została ona w ogóle zawarta oraz jakie były uzgodnienia stron w kwestii prowadzenia terapii.

Zmiana kontraktu

Każda zmiana kontraktu w trakcie procesu terapeutycznego wymaga renegocjacji i w przypadku formy pisemnej zawarcie aneksu do umowy.

Co jeżeli kontrakt jest łamany a nie mam go na piśmie?

W takiej sytuacji będzie trudno udowodnić postanowienia umowy np., kwotę na jaką terapeuta umówił się z pacjentem. W sądzie trzeba będzie przedstawić dowody np. zeznania świadków. Zdecydowanie trudniej będzie miał pacjent, jeżeli w kontrakcie były zawarte wyjątki, np. standardowa opłata za sesję podawana na stronie gabinetu psychoterapeutycznego i pobierana od pacjentów to 100 zł, natomiast terapeuta umówił się z pacjentem na kwotę niższą np. 70 zł – powodem takiej zmiany jest sytuacja materialna pacjenta. Pacjent, o ile nie ma kontraktu pisemnego lub świadków, może nie udowodnić takich zmian wprowadzonych do kontraktu przez co jest na gorszej pozycji niż terapeuta.

W przypadku niewywiązywania się z umowy w kwestiach finansowych najczęściej będzie to sytuacja, gdy pacjent nie zapłaci terapeucie za sesję. W takich sytuacjach terapeuta powinien najpierw porozmawiać z pacjentem i poinformować go o skierowaniu sprawy do sądu, jeżeli nie otrzyma zapłaty.

Jaką odpowiedzialność ponoszą strony za łamanie kontraktu?

Kodeks cywilny przewiduje odpowiedzialność za niewywiązanie się z umowy lub nienależyte wykonywanie umowy.

Więcej o odpowiedzialności za niewywiązywanie się z umowy lub nienależyte wykonanie umowy w książce: Udzielanie pomocy terapeutycznej. Aspekty prawne, s. 109.